Witajcie,
Oto one. Zapowiadane jakiś czas temu, zdjęcia z ostatniej sesyji, którą zrobiłem w towarzystwie mojej ex- panny Kievanny. Będę trochę nieskromny i napiszę, że rozstaliśmy się w szczytującym momencie...
![]() |
| fot. Adrian Błachut |
![]() |
| fot. Adrian Błachut |
Na zdjęciach panna Anna, która przez moje folio przewija się już chyba z 3 lata. I wcale nie robimy zdjęć zbyt często. Ta sesja była naszą drugą.
![]() |
| fot. Adrian Błachut |
![]() |
| fot. Adrian Błachut |
![]() |
| fot. Adrian Błachut |
Przy okazji tych zdjęć doszła mnie kolejna refleksja. Otóż, do niedawna wydawało mi się, że zdjęcia, z których jestem najbardziej zadowolony, robiłem na Ilfordzie. Po szybkim przejrzeniu albumu z negatywami okazało się, że to TMAX 400, którego z reguły kupowałem kiedy właśnie Ilforda nie było. Zabawne.
Hawk!





dobre foty :)
OdpowiedzUsuńRzadko tu komentuję, wolę po prostu zdjęcia oglądać, ale muszę napisać – świetna sesja :)
OdpowiedzUsuńA gdie bonus, gdzie konsekwencja... :)
OdpowiedzUsuń