czwartek, 15 września 2011

Dzikie koty miejskie dachowce

Dobry wieczór!
Idąc na przeciw moim zaległościom w publikowaniu zdjęć na blogu, postanowiłem skrobnąć szybkiego posta na temat zdjęć Karoliny. Otóż pannę Karolinę, jak to mam czasem w zwyczaju, znalazłem w portfolio Oli. Od słowa do słowa i w końcu umówiliśmy się na zdjęcia. Było sympatycznie. Zrobiliśmy 2 rolki Kievanną (niech znajdzie spokój u nowego męża, do którego pojechała wczoraj), z których jedną zjebali mi panowie w kodaku ze Starowiślnej, bo im się w złym procesie wywołało przez pomyłkę. Ledwo wyprosiłem zwrot nowego filmu, ale o tym kiedy indziej...
fot. Adrian Błachut

fot. Adrian Błachut

fot. Adrian Błachut

Tak, wiem. Te ucięte dłonie... cóż, lubię to zdjęcie za latające włosy :-)



Hawk!


2 komentarze:

  1. Krzysiek Brząkalski15 września 2011 13:48

    E tam :) Te ucięte nie przeszkadzają, bynajmniej mi. Zresztą gdzie jest zapisana ta złota reguła, że ma się nie obcinać? 
    Zdjęcia super a to zdjęcie z latającymi włosami jest super! :)

    Pozdrawiam Ciepło :)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...