Wczoraj zobaczyłem ten rysunek na ścianie mojego
brata i od razu wrzuciłem go również u siebie na
aseptyczny likepage. Ku mojemu zdumieniu po 3h lubiło go 60 osób. To więcej i szybciej niż jakiekolwiek z moich własnych zdjęć wrzuconych na fejsa.
Jakie wnioski należy z tego wyciągnąć? Mamy aż tak dobre poczucie humoru, czy jesteśmy zwyczajnie naughty bastards..? ;-)
PS. Siadajcie na fejsie gdzie tylko możecie. W domu, w pracy, w szkole, w autobusie, u babci, na przerwie...
Hawk!
słodkie
OdpowiedzUsuńnie namawiaj do złego bliźniego swego ;D
OdpowiedzUsuń